Saturday, August 11, 2007

Przyjemności umysłowe ? Mental pleasures

Zakupiłam sobie cykl książeczek o Pippi. Czekam z niecierpliwością na moment kiedy je dostanę do ręki i będę mogła oddać się lekturze...
Dopiero jako dorosły, człowiek zaczyna doceniać piękno literatury dziecięcej...

Informacje książkowe:
czytam właśnie Panów z dzielnicy Tavaresa Goncalo - chyba nie dorosłam do współczesnej prozy... - oraz Małego tyrana Jiriny Prekop - polecam!
W kolejce czekają:
3 x Pippi - jak dojdzie,
Orhana Pamuka Nazywam się Czerwień - jak zakupię,
Ildefonsa Falconesa Katedra w Barcelonie - jak się przekonam do końca i zakupię,
Aleksandra Kaczorowskiego Praskie łowy - jak zakupię.

I mała prośba na koniec: gdyby ktoś chciał zrobić mi przyjemność, to chętnie zostałabym obdarowana polską wersją książki Kurta Helda, albo choć niech ktoś poda polski tytuł...

I bought the books about Pippi. Now I'm waiting for them. I can't wait when I'll be able to take the books and start reading...
As an adult I go back to books for children... And I like them very much.

Now I'm reading The Neighbourhood by Goncalo Tavares - I think I'm not enough mature for contemporary literature... and The little despot (?) by Jirina Prekop - I recomend it!
There are the books I'd like to read:
3 x Piippi - when I receive them,
My name is Red by Orhan Pamuk - when I buy it,
The cathedral in Barcelona by Ildefons Falcones - when I think it over and buy it,
? (Hunt in Prague) by Aleksander Kaczorowski - when I buy it.

I'd like to get Polish version of this book by Kurt Held.

Thursday, August 9, 2007

...

Moje ostatnie ATC, które dostałam ze świata, i które bardzo mi się podobają.












Bawię się ostatnio (za namową Michelle) mail-artem, czyli sztuką ozdabiania kopert. Koperta i karteczka w podziękowaniu, której pierwowzór powędrował do pewnej E. i niestety nie zdążył zostać sfotografowany :(









These are my ATCs I've received lately from the world and which I like very much.
At Michelle's instigationI play with mail-art. This is the envelope and the card saying "thank you". Prototype of this card was sent to E. and I didn't take a photo :(

Friday, August 3, 2007

WPADKA / BOOB

Wybrałam się po receptę do doktorka, u którego dawno mnie nie było. Miałam pietra, że doktorek nakaże badania i swoją opiekę, ale również i nadzieję, że mnie nie pozna. Wchodzę do gabinetu, szybko wyrzucam z siebie po co i w jakim celu przyszłam, a doktorek z przyjemnym uśmiechem mówi:
- Oh! Jak dawno pani nie widziałem, pani alhambro! Cieszę się, że zdecydowała się pani na kontynuowaine leczenia.
UPSSSSS, poznał!
- Ja też się cieszę, że pana doktora widzę. Obawiałam się, że wyjechał pan do Irlandii....
Jednak zdecydowanie za szybko mówię....

I przypomniał mi sie tragiczny dowcip-zdanie: 3 Polaków na 10 żyje w stresie. Pozostałych 7 w Londynie.

I went to my doctor to get a prescription from him. I haven't seen him for ages. I was afraid that he'd like to treat me, but I hoped that he doesn't recognise me. I told what I need, and suddenly the doctor says:
- I haven't seen you for ages, mrs alhambra. I'm glad that you will continue your treatment.
- I'm glad too. I was afraid that you go to Ireland...

Thursday, August 2, 2007

Niespodzianka / Surprise

Dostałam ostatnio zdjęcie, które wywołało uśmiech na twarzy :D






Troszkę sobie je przerobiłam za pomocą zestawu Urban Kiwi ze strony ShabbyPrincess i wygląda teraz tak:



Chyba się Pan nie gniewa, proszę Pana?


Recantly I've got a very nice photo. I've changed it a little with Urban Kiwi Kit from ShabbyPrincess.


Tuesday, July 31, 2007

Depresja i jeżyny / Depression and brambles

Zaczyna się zwykle od chęci na płacz: że życie jest nie fair, że piękna nie jestem, że normalnych, kobiecych odruchów nie mam, że stara już jestem, że "poważnych" zainteresowań nie mam, że kocham się co chwilę w różnych, dziwnych świrach (ostatnio tylko w: Severusie Snape'ie i Alanie Rickmanie, Arturo Perez - Revertem, Alu Pacino i Adamie Ferencym)... A potem to już łzy same sobie lecą i lecą, a powody do tych łez znajdują się same: że Sam-Wiesz-Kto nie lubi HP, że Arturo P-R nie mieszka obok mnie, że Tomcio Paluch nigdy nie pozna Calineczki... Depresja gotowa. Załamanie nerwowe wręcz. Aż tu nagle telefon od Ciotki-Dorotki z propozycją... ro-bie-nia dże-mi-ków! Ale nie, żeby te dżemiki ot tak sobie zrobić. Ona proponuje wyprawę do t....kich lasów, nazbieranie jeżynek i zrobienie legalnych przetworów na zimę. Takich w słoiczku.
Szał!
I w zasadzie kto jest bardziej zakręcony?


It began from wish on weeping: that life is not fair, that I am not beautiful , that I haven't got normal, woman's impulses, that I'm old already, that I haven't go "serious" interests , that I'm always in love with freaks (lately: Severus Snape, Alan Rickman, Arturo Perez - Reverte, Al Pacino and Adam Ferency.) And I'm crying because You-Know-Who doesn't like HP, because Arturo P-R isn't my neighbour and because Tom the Thumb doesn't know the Inch girl. And depression is ready. Suddenly the phone from Auntie-Dorotka with her offer: to make jams. At first we must take the brambles from the bushes! We are stocking up!
Wow!
Who is more weird?

Thursday, July 26, 2007

Monday, July 23, 2007

Słodkie lenistwo / Sweet lazines

































Żeby nie było, że się lenię... Ciężko pracuję...

Zawieszka na zdjęcie dla pewnej Ani. W miejsce białej plamy będzie owa Ania w kolorze pink.


For some photo for some Ania :)



Magnesik lodówkowy / A magnet on the fridge















Sunday, July 15, 2007

Kwiatek /Flower

Jestem słonecznikiem ;), a Ty?


I am a
Sunflower

What Flower
Are You?



I'm a sunflower ;) and you?

Friday, July 13, 2007

nowy kompik /a new computer

Tiaaa... Od niedzieli nowy komputer, nowy monitor... Ogólnie SZAŁ-CIAŁ, tylko nic nie che działać! Nie mogę załączać zdjęć, nie mogę odbierać maili, nie mogę wysyłać maili... Źle widzę naszą przyszłość; moją i nowego sprzętu...

Brand new computer... GREAT!, but I can't do anything with it! Ican't attach the photos, I can't receive e-mails, I can"t send e-mails... I look ahead and I can"t see our co-operation...

Thursday, July 5, 2007

Aniołek wg Almy Lynne / A little angel of Alma Lynne



Powstał w jedną noc. Czeka na swoich braci...
He was created in one night. He is waiting for his brothers...