Friday, August 17, 2007

Koniec / The end

Wyrok został oddalony. Dostaliśmy rok. To ogrom czasu! W końcu można zacząć robic plany i przestac żyć z dnia na dzień. Oczywiście taki sposób podchodzenia do spraw kusi złudnym poczuciem bezpieczeństwa... Ale co tam! Pozwolę sobie na szaleństwo! Będę jak ćma, której ktoś pokazał światło, a o reszcie pomyślę za rok. ZA ROK. Przecież to prawie WIECZNOŚĆ! Nie wiem co robic z tak długim okresem czasu...
SZCZĘŚCIE!!!!

The sentence is suspended. We get one year. It is a huge amount of time! We can make the plans and stop to live from day to day. Of course this kind of thinking could bring illusory feeling of safety... But it doesn't matter! I'll be like a moth, which sees the light, and I'll be thinking about the rest in one year. IN ONE YEAR. That is nearly ETERNITY! I don't know what to do with such long period of time...
HAPPINESS!!!!

2 comments:

lavandula said...

wyrok? brzmi groźnie. czyżbyś, alhambro miała za sobą przeszłość kryminalną? :)
w każdym razie cieszę sie że się cieszysz :)

alhambra said...

Przeszłość kryminalna [wow]?
Ale jakby się tak nad tym głębiej zastanowić i przeanallizować moją mroczną przeszłość... Kto wie, kto wie? ;)